piątek, 19 listopada 2010

[Paragwaj] Paragwaj wykupi ziemie by chronić Indian


Jak donoszą źródła Reutersa, rząd Paragwaju rozważa możliwość zakupienia ziem na których utworzony zostanie rezerwat dla pozostających w dobrowolnej izolacji od świata zewnętrznego Indian Ayoreo-Totobiegosode.

Paragwaj jest jednym z biedniejszych krajów Ameryki Południowej, ale prezydent Fernando Lugo obiecywał poprawę jakości życia dla ok. 110 tyś. rdzennej ludności tubylczej zamieszkującej kraj. Jednak do tej pory ziemia była rozprzedawana zagranicznym inwestorom między innymi brazylijskiemu koncernowi Yaguarate Pora, który jest właścicielem 99000 ha ziemi znajdującej się na obszarach zamieszkiwanych przez pozostającą w izolacji grupę Ayoreo-Totobiegosode. W ostatnich latach rząd Paragwaju pozbawił koncern prawa do eksploatacji tej ziemi ale firma odwołuje się od tej decyzji. Jeśli projekt zakupienia terenów dojdzie do skutku Yaguarate Pora może zarobić spore pieniądze na wykupionej przed pięciu laty za bezcen ziemi. Rząd by utworzyć rezerwat dla Ayoreo-Totobiegosode musiałby zakupić co najmniej 40000ha ziemi należącej do brazylijskiego koncernu.

Rząd peruwiański zamierza utworzyć specjalny budżet na zakup ziemi a rozmowy z właścicielami pomniejszych gruntów już się rozpoczęły. Przedstawiciele rządu twierdzą, że plan wykupienia ziemi pod utworzenie rezerwatu to jedyny ratunek dla pozostających w izolacji Ayoreo-Totobiegosode. Rząd ma nadzieje, że posiadając akt własności ziemi będzie w stanie skuteczniej chronić Indian i kontrolować nielegalne wtargnięcia na ziemie zamieszkiwane przez tych ludzi.

Źródło: http://www.reuters.com

poniedziałek, 1 listopada 2010

[Peru] Indianie Mashco-Piro, region Madre de Dios.


Jak donoszą peruwiańskie media w poniedziałek 25 października 14 letni chłopiec, mieszkaniec miejscowości Monte Salvado został poważnie ranny w wyniku ataku Indian pochodzących najprawdopodobniej z pozostającej w dobrowolnej izolacji populacji Mashco-Piro. Zdarzenie miało miejsce nad rzeką Piedras w regionie Madre de Dios w płd-wsch Peru.

Sam przebieg wydarzeń jest w mediach przedstawiany w różnych wariantach. W najpopularniejszej wersji chłopiec został zaatakowany będąc w towarzystwie swoich bliskich z którymi naprawiał łódź.

Przedstawiciele lokalnej organizacji indiańskiej FENAMAD relacjonują, że to pierwszy taki wypadek w tym regionie. Ich zdaniem Indianie najprawdopodobniej chcieli w ten sposób zamanifestować swoją niechęć wobec obcych wkraczających na zamieszkiwane przez nich terytoria. O tej porze roku zbierają oni jaja żółwie na plażach i być może poczuli się zagrożeni obecnością obcych – mówi Jaime Corisepa. Ze względu na obecność izolowanych grup Mashco-Piro w 2002 roku utworzono na tych terenach rezerwat a w 2009 całkowicie zabroniono wydobywania na tym obszarze ropy. Niestety powszechnie wiadomo o nielegalnym wyrębie drzew na terenie rezerwatu co wymusza migrację izolowanych Mashco-Piro na stronę brazylijską.

Obecnie ranny chłopiec znajduje się w szpitalu Santa Rosa de Puerto Maldonado gdzie poddany został opiece lekarskiej. Jego stan lekarze uznają za poważny ale stabilny.
Poniżej umieszczamy filmik (dość słabej jakośći) w języku hiszpańskim.


Miekszańcy Monte Salvado twierdzą ze izolowani Mashco-Piro potrafią zakradać się na ich poletka podkradając uprawy. Przedstawiciele FENAMAD są zaniepokojeni tymi zeznaniami ponieważ w wyniku tak bliskich kontaktów z pozostającą w izolacji grupą Indian może dojść do zainfekowania ich chorobami które mogą zdziesiątkować całą populacje.
FENAMAD domaga się aby rządowa agenda do spraw Indian INDEPA wzięła odpowiedzialność za ochronę zarówno pozostających w izolacji Mashco-Piro jak i okolicznej ludności indiańskiej zamieszkującej sąsiednie z nimi tereny.

Opracowane na podstawie:
http://www.survivalinternational.org
http://www.cnr.org.pe
http://www.andina.com.pe
http://elcomercio.pe

środa, 27 października 2010

[Peru] Przemyt narkotyków w Sierra Del Divisor


Na początku października specjalnym oddziałom antynarkotykowym peruwiańskiej policji udało się zlokalizować i zniszczyć sześć plantacji koki przeznaczonej do produkcji narkotyków. Plantacje były zlokalizowane w dorzeczu rzeki Abujao (dopływ rzeki Ucayali).

Dotychczas peruwiańska policja antynarkotykowa zlikwidowała już 237 takich plantacji w departamentach Huanaco i Ucayalii. Łącznie wyeliminowano 10 tyś 642 hektary upraw koki.

Dorzecze rzeki Abujao liczy około 350 tyś hektarów lasów. Obszar ten jest częścią wyizolowanych obszarów górskich znanych jako Sierra Del Divisor i charakteryzuje się wyjątkową różnorodnością biologiczną. Od 1990 roku teren ten jest uznawany za priorytetowy dla ochrony lasów tropikalnych Amazonii. Ponadto min. dzięki badaniom polskich antropologów w ostatnich latach stwierdzono na tym obszarze obecność tzw. ludności pozostającej w dobrowolnej izolacji.

Przemytnicy narkotyków przemieszczający się między Peru a Brazylią stanowią ogromne zagrożenie dla Indian pozostających w dobrowolnej izolacji zamieszkujących obszar Sierra Del Divisor. Zarówno ze względu na możliwość zarażenia chorobami przy bezpośrednim kontakcie jak i ryzyko agresywnych zachowań narcotraficantes wobec ludności tubylczej.

Obecność przemytników narkotyków na terenach zamieszkiwanych przez nieznane grupy indiańskie dostarcza również argumentów przedstawicielom koncernów naftowych którzy twierdzą że znaki zakazów wstępu i ślady odnajdywane w terenie pozostawiane są przez narcotraficantes a nie przez ludność pozostająca w izolacji od świata zewnętrznego.

Opracowane na podstawie
Źródło: http://www.inforegion.pe